556 stron, 1828 numerowanych punktów, język mistyczki z trzema klasami szkoły podstawowej, fragmenty o posłuszeństwie zakonnym — Dzienniczek siostry Faustyny potrafi zniechęcić jeszcze przed pierwszym rozdziałem. Tymczasem nie trzeba go czytać od początku do końca. Pustelnicy Bożego Miłosierdzia na Słowacji trzymają w pustelni tylko dwie książki: Pismo Święte i Dzienniczek — twierdzą, że mają w nich wszystko.
Ten przewodnik pokazuje, jak podejść do lektury, od którego fragmentu zacząć i dlaczego książka, którą Watykan przez dwadzieścia lat zakazywał rozpowszechniać, stała się najczęściej tłumaczonym polskim tekstem na świecie.
Czym jest Dzienniczek siostry Faustyny i dlaczego powstał w tajemnicy?
Dzienniczek to nie pamiętnik w potocznym znaczeniu. To zapis objawień Jezusa Miłosiernego, które Faustyna Kowalska — zakonnica ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia — spisywała na polecenie spowiednika, ks. Michała Sopoćki, w latach 1934–1938. Oryginał składa się z sześciu zeszytów oraz dodatkowego zeszytu z przygotowaniami do Komunii Świętej.
Warunki powstawania tekstu były niezwykłe. Faustyna pisała w pośpiechu, w ukryciu przed innymi siostrami, piórem lub ołówkiem, czasem „na kolanie" w łóżku szpitalnym podczas choroby na gruźlicę. Nie dbała o interpunkcję — brak przecinków sprawił, że w pierwszych odpisach słowa Jezusa zlewały się ze słowami autorki, co miało katastrofalne konsekwencje. Jednocześnie w oryginalnym rękopisie nie ma żadnych skreśleń ani poprawek — fakt, który badacze uważają za niezwykły jak na tekst pisany w takich warunkach.
Latem 1934 roku Faustyna, pod wpływem „fałszywego anioła", który okazał się złym duchem, spaliła pierwszy zeszyt. Na szczęście odtworzyła go z pamięci, ale epizod ten pokazuje, w jak dramatycznych okolicznościach powstawało dzieło, które dziś czytają miliony ludzi na całym świecie.
Od czego zacząć czytanie Dzienniczka?
Największym błędem nowych czytelników jest podejście „muszę przeczytać od początku do końca". Dzienniczek można czytać na co najmniej trzy sposoby, a wybór metody zależy od tego, czego szukasz.
Metoda „jednego pytania". Siostra Gaudia ze Zgromadzenia w Łagiewnikach poleca metodę, którą z powodzeniem stosowała Agnieszka Amaro (żona Wojciecha Modesta Amaro): wystarczy w ciszy, najlepiej podczas adoracji Najświętszego Sakramentu, zadać Panu Jezusowi jedno konkretne pytanie, a następnie otworzyć Dzienniczek w losowym miejscu. Amaro opisuje, jak podczas wielkiego kryzysu na wyjeździe do USA otworzyła książkę i przeczytała: „Sam jestem sprawcą Twojego wyjazdu" — dokładną odpowiedź na nurtujące ją pytanie. Ta metoda sprawdza się szczególnie dla osób, które czują, że nie dadzą rady przeczytać całych sześciuset stron.
Osobisty notatnik duchowy. Warto mieć własny, fizyczny egzemplarz Dzienniczka i traktować go jak zeszyt ćwiczeń — podkreślać fragmenty, zapisywać daty na marginesach, notować własne przeżycia przy konkretnych punktach. Z biegiem lat taki egzemplarz staje się zapisem osobistej drogi duchowej.
Lektura chronologiczna. Czytanie od pierwszego do ostatniego zeszytu pozwala śledzić rozwój duchowy Faustyny i jej narastające zrozumienie misji, którą otrzymała. Numeracja 1828 punktów — wprowadzona w krytycznym wydaniu rzymskim z 1981 roku — ułatwia nawigację i powroty do wcześniejszych fragmentów. Tę metodę stosują twórcy popularnego cyklu „Zeszyty Miłości Pełne" na YouTube.
Jedno jest pewne — Dzienniczek to książka, do której się wraca.
Które fragmenty Dzienniczka warto przeczytać najpierw?
Jeśli chcesz poczuć smak Dzienniczka zanim zdecydujesz się na pełną lekturę, zacznij od tych pięciu fragmentów:
Dz. 163 — modlitwa o przemianę w miłosierdzie. „Pragnę się cała przemienić w miłosierdzie Twoje i być żywym odbiciem Ciebie, o Panie." Faustyna prosi, aby jej oczy, słuch, język, ręce, nogi i serce były miłosierne. Ten fragment zajmuje jedną stronę i daje przedsmak całej duchowości Dzienniczka.
Dz. 651 — „Miłość jest kwiatem, a miłosierdzie owocem." Jedno zdanie, które wyjaśnia różnicę między miłością a miłosierdziem i stanowi klucz do zrozumienia całego orędzia.
Dz. 742 — trójnóg miłosierdzia. Jezus podaje trzy sposoby czynienia miłosierdzia wobec bliźnich: czynem, słowem i modlitwą. To praktyczny program duchowy do natychmiastowego wdrożenia.
Dz. 1044–1049 — wizja prorocza opisana 23 marca 1937 roku. Faustyna widzi jednoczesne obchody Święta Miłosierdzia w Rzymie i w Łagiewnikach — wizja, która spełniła się 63 lata później z aptekarską dokładnością (więcej o niej w dalszej części artykułu).
Dz. 937 — „Z drobnych kamyczków powstaje śliczna świątynia duszy." Zachęta do dbania o codzienne drobiazgi w życiu duchowym, zrozumiała dla każdego, niezależnie od przygotowania teologicznego.
Dlaczego Watykan zakazał Dzienniczka i kto go uratował?
Historia zakazu i rehabilitacji Dzienniczka to jedno z najbardziej dramatycznych wydarzeń w życiu Kościoła XX wieku — i kluczowa informacja dla każdego, kto chce zrozumieć wagę tekstu, który trzyma w rękach.
Jesienią 1958 roku Święte Oficjum podjęło decyzję o całkowitym zakazie szerzenia kultu w formach przekazanych przez Faustynę. Oficjalne ogłoszenie nastąpiło w marcu 1959 roku. Zakaz miał obowiązywać — jak zamierzał Watykan — „na wieki wieków", bez możliwości cofnięcia.
Przyczyną nie były błędy Faustyny, lecz łańcuch nieścisłości w odpisach. Siostry kopiujące rękopis pominęły niektóre fragmenty i słowa, dodały nowe wyrazy, a przede wszystkim niedokładnie oddzieliły słowa Jezusa od narracji autorki. Z błędnych polskich odpisów sporządzono tłumaczenie na francuski, z francuskiego na włoski — każdy następny przekład potęgował zniekształcenia. Jeden z cenzorów na podstawie wadliwego tekstu wywnioskował, że Faustyna twierdzi, iż jej własne miłosierdzie jest największe na świecie — co brzmiało jak herezja. Inny uznał za absolutnie niemożliwe, aby Jezus ukazał się „prostej zakonnicy" aż 82 razy.
Kluczową rolę w rehabilitacji odegrały dwie osoby: Karol Wojtyła i jego przyjaciel od 1942 roku, ks. Andrzej Maria Deskur.
Deskur — pochodzący z arystokratycznej rodziny, od 1952 roku pracujący w Kurii Watykańskiej — jako pierwszy poinformował młodego Wojtyłę o objawieniach siostry Faustyny. Już podczas wojny był zafascynowany ideą Bożego Miłosierdzia. Z racji wieloletniego doświadczenia w Watykanie stał się dla Wojtyły przewodnikiem po zakulisowym życiu Stolicy Apostolskiej. Obaj stworzyli zgrany tandem, którego celem było dyplomatyczne cofnięcie zakazu.
To Deskur aranżował spotkania Wojtyły z kluczowymi osobami w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych i Świętym Oficjum. W 1964 roku zorganizował kuluarowe spotkanie Wojtyły z kardynałem Ottavianim, które przyniosło zgodę na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego siostry Faustyny. Pomógł też w przydzieleniu polskiego cenzora — ks. prof. Ignacego Różyckiego, początkowo sceptycznie nastawionego, lecz po dogłębnej analizie oryginalnych rękopisów (nie błędnych odpisów) przekonanego o autentyczności tekstu. Cenną radę przekazała też inna mistyczka, Matka Speranza, która poradziła Wojtyle, aby szukał oryginalnych rękopisów Faustyny zamiast opierać się na kopiach.
Postawę Deskura porównuje się do biblijnego apostoła Andrzeja, który przyprowadził Piotra do Jezusa — nigdy nie próbował zająć pierwszego miejsca, zawsze pozostając w cieniu Wojtyły.
Notyfikacja zakazująca kultu została cofnięta 15 kwietnia 1978 roku — na pół roku przed konklawe, na którym Karol Wojtyła został papieżem Janem Pawłem II. Tuż przed rozpoczęciem tego konklawe biskup Deskur doznał rozległego wylewu, w wyniku którego do końca życia poruszał się na wózku inwalidzkim. Jan Paweł II mówił otwarcie, że cierpienie przyjaciela było ofiarą złożoną w intencji jego pontyfikatu. W listach do Deskura pisał: „Jak dobrze, że Ciebie mam."

Jaką wizję Faustyny spełniła kanonizacja w 2000 roku?
Fragment Dz. 1044 zawiera wizję zapisaną 23 marca 1937 roku — w czasie, gdy Faustyna przebywała ciężko chora w szpitalu na krakowskim Prądniku. To, co zobaczyła, spełniło się 63 lata później z dokładnością, której nie sposób przypisać przypadkowi.
Faustyna ujrzała uroczystość, która odbywa się jednocześnie w dwóch miejscach: „naraz w Rzymie, w kaplicy Ojca Świętego, i równocześnie w kaplicy naszej" w krakowskich Łagiewnikach. W 1937 roku technologia, która umożliwiłaby takie połączenie, nie istniała. Wizja spełniła się 30 kwietnia 2000 roku, gdy po raz pierwszy w historii Kościoła kanonizację przeprowadzono jednocześnie na Placu św. Piotra i w sanktuarium w Łagiewnikach dzięki łączom satelitarnym i telebimom.
Widziała papieża celebrującego uroczystość z duchowieństwem — był nim Jan Paweł II, dawny arcybiskup krakowski, który przez trzydzieści lat walczył o rehabilitację jej dzieła. Widziała tłumy, których „ani okiem przejrzeć nie mogła" — w obu miejscach zgromadziły się dziesiątki tysięcy wiernych. Widziała promienie wychodzące z Hostii i rozchodzące się na cały świat — tego samego dnia Jan Paweł II ogłosił ustanowienie Święta Miłosierdzia Bożego dla Kościoła powszechnego.
W tej samej wizji ujrzała też duchownych, którzy „zaczęli ją badać i upokarzać, a raczej to, com napisała" — proroctwo watykańskiego zakazu, który miał nadejść dwadzieścia lat później.
Jan Paweł II po zakończeniu uroczystości kanonizacyjnych przyznał, że był to „najszczęśliwszy dzień jego życia."
Co może zaskoczyć lub zniechęcić przy pierwszej lekturze?
Dzienniczek nie jest łatwą książką i uczciwie trzeba o tym powiedzieć.
Fragmenty o posłuszeństwie zakonnym (Dz. 931–941) bywają pierwszym momentem, w którym świeccy czytelnicy zamykają książkę. Agnieszka Amaro opisuje, że przy pierwszym zetknięciu z tymi fragmentami uznała Dzienniczek za tekst przeznaczony wyłącznie dla zakonnic. Warto jednak wrócić do nich po pewnym czasie — Jezus tłumaczy tam, że szatan potrafi ubrać „płaszcz pokory", ale nigdy nie naciągnie na siebie „płaszcza posłuszeństwa". Zrozumienie tego fragmentu wymaga pewnej dojrzałości duchowej, ale nie jest konieczne do czerpania z reszty Dzienniczka.
Język mistyczny bywa trudny. Faustyna opisywała „niepojęty świat duszy", sięgając po słownictwo religijne, fizyczne i przyrodnicze jednocześnie. Badaczka dr I. Rutkowska wykazała, że autorka musiała budować zupełnie nowe konstrukcje językowe, aby oddać doświadczenia, na które polski język nie miał gotowych słów.
Objętość potrafi przytłoczyć — wydanie miękkie PROMIC liczy 556 stron. Ale numeracja 1828 punktów pozwala czytać fragmentarycznie — nie trzeba „przerabiać" całego Dzienniczka, żeby odnieść korzyść z lektury. Można zacząć od pięciu fragmentów wymienionych wyżej i sięgać po kolejne w swoim tempie.
Błędne przekonanie „to książka dla dewotów" — Dzienniczek przez dekady otoczony był aurą ckliwej pobożności, co zniechęcało osoby szukające rzetelnej duchowości. Tymczasem tekst jest radykalny, wymagający i daleki od sentymentalizmu. Siostra Gaudia porównuje duchowość Faustyny do japońskiej sztuki kintsugi — Bóg nie chce, byśmy ukrywali nasze pęknięcia, lecz pragnie je wypełnić złotem swojego miłosierdzia.
Jak Dzienniczek łączy się z Koronką do Miłosierdzia Bożego?
Większość osób odmawiających Koronkę do Miłosierdzia Bożego nie wie, że ta modlitwa pochodzi właśnie z Dzienniczka — Jezus podyktował ją Faustynie i złożył obietnicę, że jest ona „ostatnią deską ratunku" dla zatwardziałych grzeszników w godzinie śmierci. Dzienniczek zawiera pełny kontekst powstania Koronki oraz szczegółowe obietnice z nią związane.
To samo dotyczy trzech pozostałych form kultu Bożego Miłosierdzia:
Obraz „Jezu, ufam Tobie" — pierwsze objawienie dotyczące malowania obrazu miało miejsce 22 lutego 1931 roku w Płocku. Dzienniczek opisuje zarówno genezę obrazu, jak i różnice między wersją wileńską (malarz Kazimirowski, ręka Jezusa błogosławi nisko) a wersją łagiewnicką (malarz Hyła, ręka wzniesiona wyżej).
Święto Miłosierdzia Bożego — obchodzone w II Niedzielę Wielkanocną, ustanowione przez Jana Pawła II 30 kwietnia 2000 roku. Jezus łączy z nim obietnicę „odpuszczenia win i kar" dla osób przystępujących do Komunii po spowiedzi — jedną z największych obietnic teologicznych w historii objawień prywatnych.
Godzina Miłosierdzia (15:00) — codzienna modlitwa o godzinie śmierci Jezusa. Dzienniczek zawiera wskazówki dotyczące tej praktyki.
Czytanie Dzienniczka pogłębia każdą z tych form modlitwy, nadając im osobisty kontekst i biblijne zakorzenienie.
Co warto wiedzieć
Gdzie kupić Dzienniczek siostry Faustyny?
Sklep e-religijne.pl oferuje Dzienniczek w wydaniu PROMIC (Wydawnictwo Księży Marianów) w dwóch wersjach: w miękkiej oprawie (format kieszonkowy 10,5 × 16,5 cm, 556 stron — praktyczny do codziennego użytku i podkreślania) oraz w twardej oprawie (trwalszej i bardziej reprezentacyjnej, nadającej się na prezent).
Czy Dzienniczek nadaje się na lekturę wielkopostną?
Dzienniczek doskonale sprawdza się jako lektura na Wielki Post — wątki cierpienia, ofiary i zaufania Bogu w trudnych momentach stanowią naturalny kontekst tego okresu. Lektura może prowadzić do Święta Miłosierdzia Bożego w II Niedzielę Wielkanocną.
Czy do odmawiania Koronki potrzebny jest specjalny różaniec?
Koronkę do Miłosierdzia Bożego można odmawiać na zwykłym różańcu. W ofercie e-religijne.pl dostępny jest również różaniec zaprojektowany specjalnie do odmawiania Koronki, ułatwiający nawigację po modlitwie.
Ile razy Jezus ukazał się Faustynie?
Według obliczeń ks. prof. Ignacego Różyckiego — 82 razy. Właśnie ta liczba wydała się jednemu z cenzorów watykańskich „absolutnie niemożliwa", co przyczyniło się do zakazu kultu w 1959 roku.
