Darmowy pokaz to nie znaczy legalny pokaz
Najpierw obalmy najczęstszy mit. To, że nie sprzedajesz biletów, niczego nie załatwia. Licencji wymagają wszystkie pokazy publiczne, płatne i darmowe tak samo. Granicą nie jest kasa, tylko charakter wydarzenia.
Prawo daje szkołom furtkę, tak zwany dozwolony użytek edukacyjny (art. 27 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Instytucja oświatowa może korzystać z rozpowszechnionych utworów, żeby zilustrować to, czego uczy, dla ograniczonego kręgu uczniów i nauczycieli, bez opłat i bez pytania twórcę o zgodę. Cały mechanizm kręci się wokół jednego słowa: nauczanie.
Lekcja religii w szkole: tu zwykle jesteś kryty
Jesteś nauczycielem religii, pokazujesz klasie film, który pasuje do tematu, a potem o nim z uczniami rozmawiasz. To jest podręcznikowy przykład dozwolonego użytku. Możesz puścić cały dokument, nie tylko urywek. Możesz to zrobić poza budynkiem szkoły, na przykład na rekolekcjach w kościele. Nie płacisz i nie prosisz o licencję.
Są warunki i warto je znać. Pokaz musi być realnie związany z lekcją, a nie puszczony „dla nastroju" albo w zastępstwie, żeby zająć klasę. Prowadzi go szkoła, nie firma z zewnątrz. Widownię stanowią uczniowie, nie zaproszeni goście. MPLC, które licencjonuje pokazy publiczne, czyta ten warunek wąsko i chce, żeby film wynikał z zatwierdzonego programu nauczania. W praktyce zapamiętaj prostą granicę: film jako ilustracja tematu jest bezpieczny, film jako rozrywka już nie.
Wieczór filmowy, świetlica, parafia: tu potrzeba licencji
Poza lekcją wyjątek edukacyjny się kończy. Szkolna noc filmowa, seans w świetlicy dla zabicia czasu, festyn, dzień otwarty, pokaz dla ludzi z zewnątrz: na to szkoła musi mieć licencję, nawet bez biletów.
Osobno stoi parafia, i to jest rzecz, o której łatwo zapomnieć. Parafia nie jest instytucją oświatową, więc art. 27 jej w ogóle nie dotyczy. Każdy pokaz dla grupy parafialnej czy wspólnoty, poza kręgiem rodzinnym, jest w świetle prawa pokazem publicznym. Zgody udziela właściciel praw. Dla filmów Rafael Film, takich jak „Triumf serca", „21.37" czy „Najświętsze Serce", załatwia się to jako pokaz grupowy u dystrybutora. Dla produkcji zagranicznych licencji udziela dystrybutor albo MPLC.
Po co ta ostrożność? Bo publiczny pokaz bez zgody to naruszenie praw majątkowych. Ustawa przewiduje roszczenia cywilne, w tym zapłatę dwukrotności, a przy winie trzykrotności należnego wynagrodzenia (art. 79), oraz odpowiedzialność karną (art. 116). Odpowiadać może nawet ten, kto tylko użyczył sali.
A pendrive? Kupujesz film, nie prawo do pokazu
Kupno filmu na pendrivie czy płycie daje ci prawo oglądania w domu i w rodzinie. Tyle. Nie daje prawa do pokazu publicznego, i dotyczy to również DVD, Blu-ray oraz serwisów VOD. Nawet jednorazowe wyświetlenie poza domem, dla osób spoza rodziny, liczy się jako pokaz publiczny.

Na wygodę nośnika to nie wpływa. Pendrive wpinasz w USB telewizora czy laptopa, więc gra też tam, gdzie napędu na płyty dawno nie ma. Na lekcję religii ten sam pendrive w zupełności wystarczy. Na pokaz dla wspólnoty potrzebujesz go i licencji, bo to dwie różne sprawy: film masz, prawo do publicznego pokazu bierzesz osobno.
Co warto wiedzieć
Mogę pokazać uczniom cały film na lekcji religii?
Tak, jeśli film ilustruje temat, prowadzisz zajęcia jako nauczyciel, a projekcja jest częścią lekcji, najlepiej z omówieniem. Mieści się to w dozwolonym użytku edukacyjnym z art. 27 i nie wymaga licencji ani opłaty.
Darmowy pokaz w salce parafialnej wymaga licencji?
Tak. Parafia nie jest instytucją oświatową, brak biletów nic nie zmienia. Pokaz dla wspólnoty to pokaz publiczny i potrzebuje zgody dystrybutora lub producenta.
Skąd wziąć licencję na film religijny?
Dla filmów polskich dystrybutorów, jak Rafael Film, zgłaszasz pokaz grupowy bezpośrednio u dystrybutora. Dla filmów zagranicznych licencji udziela dystrybutor albo MPLC. Warto zapytać, która ścieżka dotyczy twojego tytułu.
Pendrive kupiony w e-religijne.pl wolno puścić w klasie?
Na lekcji religii w ramach tematu tak. Na wspólnotę parafialną czy szkolny wieczór filmowy nośnik wystarczy, ale dochodzi wymóg osobnej licencji na pokaz publiczny.
Ten tekst jest informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Przepisy bywają interpretowane różnie, zwłaszcza zakres wyjątku edukacyjnego, a każda sytuacja ma swoje niuanse. W razie wątpliwości potwierdź szczegóły u dystrybutora, w MPLC lub u prawnika. Podstawa: ustawa z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (art. 27, 79, 116) oraz stanowisko MPLC Polska.