Masz dobry film o świętym i pomysł, żeby pokazać go uczniom albo puścić na spotkaniu wspólnoty. I zaraz tę cichą wątpliwość: czy mi wolno? Zła wiadomość na start: darmowy pokaz to nie znaczy legalny pokaz. Dobra: na lekcji religii, gdy film ilustruje temat, zwykle jesteś kryty bez żadnej opłaty. Gorzej z wieczorem filmowym i z parafią, bo tam wchodzi licencja. Tłumaczymy, gdzie dokładnie biegnie granica, kto udziela zgody i dlaczego kupiony pendrive nie daje prawa do pokazu publicznego.