Święty Ignacy Loyola zostawił jezuitom regułę, która z dzisiejszej perspektywy brzmi zaskakująco: kiedy zabraknie czasu na modlitwę, można opuścić wszystko — z jednym wyjątkiem. Tym wyjątkiem był rachunek sumienia. Nakazał odprawiać go dwa razy dziennie, w południe i przed snem, i nie rezygnować z niego nawet w dni, w których na inne formy modlitwy miejsca już nie było.
Dla wielu z nas to zdanie nie ma sensu, bo pod hasłem „rachunek sumienia" mamy w głowie coś zupełnie innego: kartkę z listą przykazań, przeglądaną w kolejce do konfesjonału. To skojarzenie skutecznie zniechęciło całe pokolenia. A ignacjański examen jest jego przeciwieństwem.
Ten tekst jest praktycznym przewodnikiem: skąd wzięła się ta modlitwa, z czego się składa, jak ją odprawić dziś wieczorem i jakich trzech błędów uniknąć na starcie.