Przejdź do głównej treści
Ikona

Darmowa dostawa od 250 zł

Szaty liturgiczne · Ikony · Biblie · Dewocjonalia · Ponad 20 000 produktów

Pomoc w doborze produktów · 696 701 707 · pon–pt 9:00–15:30

Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
polski
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Okazja

Odkrywanie wieczności. To, co najlepsze dopiero przed nami - Peter Seewald

Przejdź do sekcji Opinie

Na półkach księgarń nie brakuje książek o śmierci — pocieszających, łagodnych, pisanych na palcach. „Odkrywanie wieczności" Petera Seewalda (Rafael, 2026, 312 stron) nie należy do żadnej z nich.

To książka, która chwyta czytelnika za kołnierz i mówi wprost: przestań uciekać, bo to, przed czym uciekasz, może okazać się najlepszą wiadomością, jaką kiedykolwiek usłyszysz.

O czym Peter Seewald naprawdę pisze

Żyjemy w kulturze, która traktuje starość jak wstydliwą chorobę, a śmierć jak awarię organizmu. Suplementy, biohacking, marzenie o życiu do stu dwudziestu lat — Seewald przygląda się temu wszystkiemu i stawia diagnozę, od której trudno się odwrócić: utrata wiary w życie pozagrobowe zepchnęła współczesnego człowieka w pustkę, której nie zapełni żaden krem ani żadna dieta. Nazywa trend longevity katastrofą — demograficzną, społeczną i ekologiczną — i robi to z taką rzeczowością, że nawet sceptyk zacznie się zastanawiać.

Ale Seewald nie zostawia czytelnika z samą diagnozą. W dwunastu rozdziałach zabiera go w podróż — od wierzeń starożytnego Egiptu, przez filozofów greckich i wielkie religie świata, aż do poruszających relacji osób, które przeżyły doświadczenia bliskiej śmierci. Każdy rozdział wraca do jednego pytania: a co, jeśli śmierć to nie koniec, tylko przesiadka? Co, jeśli to, co najlepsze, dopiero przed nami?

Przejdź do pełnego opisu
Dostępność:
tak
Dostawa od 15,90 zł - IN POST Paczkomaty - przedpłata

powyżej 250 zł koszt przesyłki pokrywa sklep

Czas wysyłki: od 5 do 10 dni roboczych
Producent: Rafael - Dom Wydawniczy (przejdź do produktów)
44,90 zł
Cena regularna: 59,90 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 59,90 zł
szt.
Zapytaj o produkt
Udostępnij
Do darmowej dostawy brakuje Ci jedynie Wartość koszyka osiągneła limit na darmową dostawę

Opis

Na półkach księgarń nie brakuje książek o śmierci — pocieszających, łagodnych, pisanych na palcach. „Odkrywanie wieczności" Petera Seewalda (Rafael, 2026, 312 stron) nie należy do żadnej z nich.

To książka, która chwyta czytelnika za kołnierz i mówi wprost: przestań uciekać, bo to, przed czym uciekasz, może okazać się najlepszą wiadomością, jaką kiedykolwiek usłyszysz.

O czym Peter Seewald naprawdę pisze

Żyjemy w kulturze, która traktuje starość jak wstydliwą chorobę, a śmierć jak awarię organizmu. Suplementy, biohacking, marzenie o życiu do stu dwudziestu lat — Seewald przygląda się temu wszystkiemu i stawia diagnozę, od której trudno się odwrócić: utrata wiary w życie pozagrobowe zepchnęła współczesnego człowieka w pustkę, której nie zapełni żaden krem ani żadna dieta. Nazywa trend longevity katastrofą — demograficzną, społeczną i ekologiczną — i robi to z taką rzeczowością, że nawet sceptyk zacznie się zastanawiać.

Ale Seewald nie zostawia czytelnika z samą diagnozą. W dwunastu rozdziałach zabiera go w podróż — od wierzeń starożytnego Egiptu, przez filozofów greckich i wielkie religie świata, aż do poruszających relacji osób, które przeżyły doświadczenia bliskiej śmierci. Każdy rozdział wraca do jednego pytania: a co, jeśli śmierć to nie koniec, tylko przesiadka? Co, jeśli to, co najlepsze, dopiero przed nami?

Dlaczego akurat Seewald potrafi o tym pisać

Tu zaczyna się to, co sprawia, że „Odkrywanie wieczności" zostaje w głowie na długo po odłożeniu książki. Peter Seewald nie jest teologiem zza biurka. Jako osiemnastolatek porzucił wiarę, propagował poglądy komunistyczne i przez lata pisał dla „Spiegla" i „Sterna" — z pozycji człowieka, dla którego Kościół był reliktem przeszłości. Do wiary wrócił dopiero po serii rozmów z kardynałem Josephem Ratzingerem. Z tych rozmów powstały bestsellery przetłumaczone na trzydzieści języków. A z tej drogi — od ateizmu przez wątpliwości do wiary — powstała książka, którą teraz trzymasz w ręku.

Kiedy ktoś z takim bagażem pisze o wieczności, nie produkuje pobożnych frazesów. Pisze z doświadczenia, z własnych blizn, z miejsca, które zna od środka. Dlatego recenzent niemieckiego „ZEIT" trafnie napisał, że to mądra i pełna humoru pozycja o najpoważniejszej ze spraw — bo Seewald potrafi opowiedzieć o własnym starzeniu się z autoironią godną najlepszych stron jego rozmów z Benedyktem XVI.

Zresztą — to właśnie cytat Benedykta XVI otwiera tę książkę jako motto: „Człowiek potrzebuje wieczności, każda inna nadzieja jest dla niego zbyt krótka." Te dwa zdania działają jak klucz do wszystkiego, co następuje potem. Po lekturze trudno o nich zapomnieć.

Komu tę książkę dać do ręki

Przede wszystkim osobom, które zaczynają odczuwać ciężar czasu — ale nie chcą, żeby ktoś im mówił „pogódź się" albo „tak musi być". Ludziom po pięćdziesiątce, sześćdziesiątce, siedemdziesiątce, którzy szukają czegoś głębszego niż porady psychologa i mocniejszego niż puste pocieszenia.

Książka trafi też do czytelników wcześniejszych pozycji Seewalda — zwłaszcza „W szkole mnichów", bestsellera wznawianego w Niemczech od dwudziestu lat. „Odkrywanie wieczności" wyrasta z tego samego korzenia: pobytu autora w klasztorze benedyktyńskim. Tamta książka uczyła szukać mądrości mnichów w codziennym życiu. Ta idzie dalej — pyta, dokąd to codzienne życie ostatecznie prowadzi.

Ks. prof. Robert Skrzypczak — nie ktoś, kto rzuca komplementy na lewo i prawo — nazwał „Odkrywanie wieczności" podręcznikiem życia udanego. Dodał, że Seewald prowadzi czytelnika ku „definitywnej batalii ze śmiercią i przemijaniem". Mocne słowa, ale po przeczytaniu tej książki rozumie się, dlaczego je wypowiedział.

Jedno uczciwe zastrzeżenie: to nie jest lektura na jedno popołudnie ani książka do poduszki. Seewald wymaga uwagi — przeprowadza czytelnika przez filozofię, historię religii i współczesną socjologię. Kto szuka prostych odpowiedzi lub gotowych formuł pocieszenia, może poczuć się nieswojo. Ale kto chce naprawdę zmierzyć się z pytaniem o wieczność — ten znajdzie tu coś, czego żadna inna polska książka na ten temat nie oferuje.

Czego nie dowiesz się z opisu wydawcy

Niemiecki oryginał („Die Entdeckung der Ewigkeit", Herder, X 2025) zebrał na Amazon.de ocenę 4,3 na 5. Recenzentka „Die Tagespost" Barbara Stühlmeyer napisała, że Seewald uczy postrzegać skończoność nie jako zagrożenie, lecz jako klucz do pełni życia. To zdanie dobrze oddaje atmosferę całej książki — bo „Odkrywanie wieczności" nie straszy śmiercią, lecz pokazuje, jak myślenie o niej może uczynić każdy dzień pełniejszym.

Warto wiedzieć, że polskie wydanie Rafaela to nie dosłowne powtórzenie okładki oryginału — niemiecka wersja w oprawach z obwolutą miała w recenzjach wytyk za „estetykę witrażu z lat 80." Krakowskie wydanie z grafiką zegara i sylwetką człowieka jest zdecydowanie trafniejsze wizualnie. 

Co warto wiedzieć

Czy trzeba znać wcześniejsze książki Seewalda?

Nie. „Odkrywanie wieczności" jest w pełni samodzielną lekturą. Kto zna „W szkole mnichów" albo wywiady z Benedyktem XVI, znajdzie dodatkowe warstwy — ale do zrozumienia tej książki nie trzeba niczego wcześniej przeczytać.

Czy to książka tylko dla osób wierzących?

Seewald pisze z perspektywy chrześcijańskiej, ale jego krytyka kultury anti-aging i analiza stosunku do śmierci w różnych tradycjach religijnych mają wartość niezależnie od przekonań. Sam autor wrócił do wiary po latach ateizmu — i to widać w sposobie, w jaki prowadzi argument: bez zakładania, że czytelnik z góry się zgadza.

Na ile wieczorów wystarczy ta książka?

Dwanaście rozdziałów na 312 stronach to lektura na pięć - sześć spokojnych wieczorów. Ale wielu czytelników wraca do poszczególnych fragmentów — to książka, która pracuje w człowieku jeszcze długo po odłożeniu.

Czy „Odkrywanie wieczności" nadaje się na prezent?

Tak — szczególnie dla osoby, która zmaga się z lękiem przed przemijaniem, przeżywa stratę bliskiego lub po prostu szuka czegoś głębszego niż kolejny poradnik. 

Czym ta książka różni się od polskich publikacji o eschatologii?

Podejściem. Polskie książki eschatologiczne to najczęściej traktaty teologiczne lub zbiory rozważań. Seewald łączy reportaż, filozofię i teologię w formę, jakiej w polskiej ofercie wydawniczej dotąd nie było — pisze jak dziennikarz, który sam musiał zmierzyć się z pytaniem o wieczność, nie jak akademik opisujący je z dystansu.

    Produkty dnia

    Nie przegap oferowanych produktów dnia!

      Opinie

      Liczba ocen: 412
      Oceń i opisz
      Ikona

      Możliwość odbioru osobistego

      Ikona

      Bezproblemowy zwrot towaru do 14 dni

      Ikona

      Darmowa przesyłka już od 250zł brutto